Korona Europy

TREKKINGOWO – TURYSTYCZNY PROJEKT ZDOBYCIA NAJWYŻSZEGO SZCZYTU KAŻDEGO KRAJU W EUROPIE

Plan był – i jest – prosty. 48 krajów. Kilkadziesiąt najwyższych szczytów, rozsianych po całym kontynencie: od Islandii po Turcję, od Portugalii po Rosję, od Norwegii po Albanię. Łącznie mają 90 kilometrów wysokości: dziesięć razy więcej niż Mount Everest. Całość z gatunku „trekkingowego wyczynu”, zahaczającego o aktywność podróżniczo-górską. Zabawa, która została przerwana – czas wrócić do planu zdobycia Korony Europy?

 

Każdy słyszał o Koronie Himalajów. 14 najwyższych szczytów naszej planety, o wysokości powyżej 8000 metrów. W kolejności od najwyższego, jak mantra: Mount Everest, K2, Kanczendzonga, Lhotse, Makalu, Czo Oju, Dhaulagiri, Manaslu, Nanga Parbat, Annapurna, Gaszerbrum I, Broad Peak, Gaszerbrum II oraz Sziszapangma. Usytuowane w Himalajach i Karakorum, są najznakomitszym wyzwaniem alpinistycznym. Do tej pory zdobyło ją 40 osób, w tym trójka naszych rodaków, wybitnych himalaistów: nieżyjący już Jerzy Kukuczka (jako drugi człowiek na świecie) oraz Krzysztof Wielicki i Piotr Pustelnik.
Znacznie bardziej znanym i popularnym celem jest Korona Ziemi. To, dla odmiany, najwyższe szczyty każdego z kontynentów: Europy (Elbrus / Mont Blanc), Afryki (Kilimandżaro), Azji (Mount Everest), Ameryki Północnej (Denali), Ameryki Południowej (Aconcagua), Antarktydy (Mount Vinson) oraz Australii i Oceanii (Carstensz Pyramid / Mount Kosciuszko). Zdobywców jest kilkuset – z Polski do tej pory udało się to 25 osobom, w tym znanym himalaistom Annie Czerwińskiej i Leszkowi Cichemu… a także m.in. dziennikarce i podróżniczce Martynie Wojciechowskiej oraz Monice Witkowskiej.

 

 

 

Cczym jest Korona Europy? Na tle powyższych „Koron” jest projektem zupełnie innego, raczej trekkingowego-podróżniczego kalibru. W dużym skrócie, Korona Europy to najwyższe szczyty / punkty / wzniesienia KAŻDEGO kraju w Europie. Od takich „kolosów” jak liczący 318 metrów wysokości estoński Suur Munamägi, poprzez dziką Narodnaję na Uralu, odległy islandzki Hvannadalshnúkur, skończywszy na alpejskich czterotysięcznikach w rodzaju Dufourspitze czy Monte Bianco di Courmayeur.

 

To kompleksowy miks wyzwania podróżniczo – trekkingowo – alpinistycznego. Wymaga wielokrotnych podróży wzdłuż i wszerz naszego kontynentu. Wspinania się na Mont Blanc – ale i poszukiwań najwyższego wzniesienia na Łotwie, położonego obok dawnej bazy z rakietami jądrowymi. Odwiedzin w Laponii za kołem podbiegunowym, ale i eksploracji europejskiej części Turcji, Rosji… oraz wejścia na część terenu ogrodów Watykańskich, dostępnych jedynie dla papieża i mieszkańców Watykanu. Miłośnicy technicznej wspinaczki uśmiechną się na myśl o zdobywaniu owianej złą sławą gruzińskiej Szchary, mającej ponad pięć tysięcy metrów. Zaraz, zaraz, co na tej liście robi najwyższy szczyt Gruzji?

 

 

I tu dochodzimy do sedna problemu, który powoduje, że ustalenie kompletnej listy szczytów Korony Europy jest zadaniem kontrowersyjnym, podobnie jak przy Koronie Ziemi. Dlaczego? Ponieważ istnieje kilka list. Większość tego bałaganu spowodowana jest geograficznym ukształtowaniem Europy. Problemem jest jednoznaczne ustalenie dotyczące przebiegu granicy Europy i Azji – oraz spory wynikające z wątpliwości co do przynależności niektórych państw do rodziny krajów europejskich. Dodajmy do tego zamieszanie związane z doprecyzowaniem informacji o tym, który szczyt w danym kraju jest najwyższy.

 

Dlatego też lista szczytów jest frapująca… i czasami się zmieniała. Najwyższym szczytem Litwy od 2004 roku jest Aukštojas Kálnas a nie Juozapìnės Kálnas, de facto istnieją trzy różne najwyższe punkty Danii, w skład Korony Europy wchodzą najwyższe szczyty takich państw jak Gruzja, Armenia czy Turcja – takich ciekawostek jest więcej. To jeden z powodów, który był katalizatorem moich działań w zakresie realizacji projektu zdobycia wszystkich tych szczytów i odwiedzin tych miejsc!

 

 

Przez kilku lat zajmowałem się problematyką Korony Europy. Zarówno w zakresie porządkowania informacji i „ujednolicenia” listy szczytów i wzniesień – jak i bardziej „praktycznie”, realizując Projekt Korona Europy. Chciałem zdobyć kompletną Koronę. Samotnie. W trakcie jednej wyprawy. Dodatkowym założeniem było dokonanie dokładnych pomiarów wysokości na każdym ze szczytów – rozwiewając tym samym wszelkie ewentualne rozbieżności. Całość projektu była nadzorowana przez komitet Księgi Rekordów Guinnessa.

 

W ramach przygotowań do właściwego projektu, odwiedziłem ponad dwadzieścia szczytów / punktów, wchodzących w skład Korony Europy – w tym kilkanaście podczas wyprawy wiosennej w 2007 roku (m.in. ukraińska Hoverla, mołdawski Dealul Balaneshti, estoński Suur Munamägi, fińskie Haltiatunturi, węgierski Kekesteto, szkocki Ben Nevis, irlandzki Carrantuohill, luksemburski Kneiff, belgijski Botrange, turecki Mahya Dag, grecki Olimp).

 

A główny cel, według pierwotnych założeń, wciąż jest przede mną…