O mnie

Emil Cioran stwierdził kiedyś, że łatwo pisać, gdy ma się za temat coś innego niż samego siebie. Posłużę się zatem opisem, który sporządził mój przyjaciel:

podróżnik z miłości do bycia w ruchu, dziennikarz z powołania, informatyk z zawodu, socjolog z zamiłowania, ratownik z przypadku…

Dorzucę coś do tego. Ekstrawertyk, ale z trzeźwym osądem świata. Chwytający dzień takim, jakim jest. Starający się godzić ogień i wodę: świat mediów (również kwestii informatyczno – internetowych) ze światem podróży, wypraw i gór – całość gęsto podlana dziennikarskim sosem. Żyjący tak, jakby jutro niebo miało spaść nam na głowę. Zgodnie z dewizą: “przejdź przez życie tak, abyś miał co wspominać”.

Jednym zdaniem: I am what i’m.

       

Całość tego serwisu jest odpowiedzią na potrzebę pewnego usystematyzowania różnych dziedzin aktywności, dotąd rozproszonych w rozmaitych miejscach w sieci. Każdy człowiek potrzebuje domu. Ciasnego, ale własnego kawałka świata, w którym może gromadzić swoje skarby: płyty z ulubioną muzyką, książki które odcisnęły na jego życiu mocne piętno, wyblakłe od wspomnień i emocji zdjęcia, przedmioty, które są dla niego ważne i potrzebne.

To ślady pasji, które ubarwiają naszą (niekiedy szarą) codzienność.

Bywa, że w domu trzymamy rzeczy związane z aktywnością zawodową. Na stole leżą raporty, zestawienia i faktury, telefon ciągle dzwoni, a na ekranie laptopa wciąż widać korespondencję firmową. To światy, które się wzajemnie przenikają: prywatny i publiczny.

Mój dom nigdy nie był, nie jest i nie będzie jednowymiarowy. I stąd właśnie ten serwis: centralny hub, będący drzwiami do moich zajęć, pracy, pasji. Drzwiami, na których jest moja własna tabliczka… bez modnej etykietki typu Facebook czy LinkedIn. Coś pomiędzy CV a BIO. Takie sieciowe portfolio.

Zapraszam.